Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Igrzyska Śmierci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Igrzyska Śmierci. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 sierpnia 2012

Kiedy zapłonie iskra

W pierścieniu ognia Suzanne Collins
org. Catching Fire
seria: Igrzyska Śmierci (#2)
wyd. Media Rodzina, 2009

"Dwóch Strażników Pokoju ciągnie na szczyt schodów starca,  który zagwizdał melodię. Zmuszają go, żeby ukląkł, i na oczach tłumu pakują mu kulę w głowę."

   Kapitol jest wściekły o to, że musiał uznać wygraną obojga trybutów Dwunastego Dystryktu. Katniss i Peeta nie sądzili, że ich samobójczy krok będzie iskrą, która zapali w ludziach chęć rozpoczęcia rewolucji. Teraz aby uchronić swoich bliskich muszą zrobić wszystko co w ich mocy, aby uspokoić tłumy i zapobiec nowemu powstaniu. Jednak, gdy to się nie udaje Kapitol postanawia, że na arenę Głodowych Igrzysk Ćwierćwiecza wejdą ci, którzy już na niej byli, a to oznacza, że Katniss i Peeta znowu muszą walczyć o życie...

   Zawsze rozpoczynając jakąś serię boję się, że jeśli jestem zachwycona pierwszym tomem, to kolejna część może mi się nie spodobać. Na szczęście z trylogią Igrzyska Śmierci tak nie jest. Już od pierwszej strony po prostu nie mogłam się oderwać.

   Przy recenzowaniu poprzedniej części, słusznie porównałam Kapitol do Olimpu, a władze do bogów. W tej części ewidentnie widać, że bogom nie podoba się, że ktoś wystrychnął ich na dudka i teraz te osoby muszą zostać ukarane. Jednak zanim otrzymają odpowiednią karę muszą odegrać rolę jaką im przypisano. W pierścieniu ognia możemy zobaczyć jak władze Kapitolu są brutalne i bezwzględne wobec ludzi. Za choćby najmniejsze poparcie Katniss można zostać skróconym o głowę.

   W drugiej części widzimy także jaka przepaść jest między ludźmi mieszkającymi w dystryktach, a w Kapitolu. Kiedy ludzie z dystryktów każdego dnia muszą walczyć o przetrwanie (Głodowe Igrzyska panują tam każdego dnia) oraz wyznają takie wartości jak miłość czy rodzina, to w stolicy jest całkowicie odwrotnie. Możemy to zobaczyć w scenie przyjęcia na samym końcu igrzyskowego tournee.Dla nich nie liczy się nic innego jak zabawa. Urządzają pod byle pretekstem przyjęcia, aby móc opychać się wykwintnymi potrawami. Co najgorsze, aby zmieścić w siebie kolejne dania, połykają środek na wymioty i jedzą dalej. Nie mają żadnego szacunki, ani dla jedzenia, ani dla tych, którzy musieli ciężko pracować, żeby to wszystko mieli.

   Porównując obie części zastanawiałam się, która część jest brutalniejsza. Myślę, że właśnie ta. W Igrzyskach Śmierci może częściej czytaliśmy, że ktoś kogoś zadźgał, ale tutaj mamy nie tylko cieknącą krew, ale jeszcze atak psychiczny.

   Z ręką na sercu polecam tę książkę. Wciąga od samego początku i trzyma w napięciu do ostatniej strony. Od razu ostrzegam, że jeśli nie masz dużo czasu na czytanie lepiej po nią nie sięgaj, bo później nie będziesz mógł się od niej oderwać.

"Katniss, kiedy trafisz na arenę... Wtedy pamiętaj, kto jest twoim prawdziwym wrogiem."

Trylogia Igrzyska Śmierci:
Kosogłos

środa, 25 lipca 2012

Widowisko śmierci

Igrzyska Śmierci Suzanne Collins
org. The Hunger Games
seria: Igrzyska Śmierci (#1)
wyd. Media Rodzina, 2009

"Traktat o Zdradzie zapewnił nam nowe prawa, gwarantujące pokój, a co rok, dla przypomnienia, że Mroczne Dni nie mogą się powtórzyć, rozgrywamy Głodowe Igrzyska"

   Po wielkiej wojnie z gruzów Ameryki Północnej powstało nowe państwo Panem, które zostało podzielone na dwanaście dystryktów i jest rządzone przez Kapitol. W dwunastym dystrykcie mieszka Katniss Everdeen, która zgłasza się jako trybut do Głodowych Igrzysk zamiast swojej siostry. Teraz wraz z pozostałymi 23 osobami musi brać udział w przerażającej grze na śmierć i życie, gdzie zwycięzcą może zostać tylko jeden...

   Jestem pewna, że o Igrzyskach Śmierci każdy słyszał, choćby dlatego, że na blogach recenzenckich strasznie wrzało w czasie, kiedy do kin wchodziła pierwsza część trylogii.

   Zanim zaczęłam czytać tę lekturę, a nawet jeszcze zanim zakupiłam ową książkę miałam zupełnie inne wyobrażenie o niej. Po tytule miałam skojarzenie, że książka będzie opowiadać o walce między człowiekiem, a bogami. Ale później jak przeczytałam stopkę od razu wiedziałam, że nie bardzo się myliłam, bo Kapitol można uznać za Olimp, a ludzi z dystryktów jako ich marionetki do zabawy.

   Najmocniejszą stroną całej historii jest oczywiście postać Katniss. Dziewczyna o niesamowicie silnej osobowości. Od śmierci ojca zajmuje się swoją mamą oraz siostrą. Wraz ze swoim przyjacielem Galeem chodzi do lasu, aby polować, co jest oczywiście zakazane. Ale wie, że jeśli nie będzie tego robić to będą głodować. Poza tym robi wszystko, aby jej siostra Prim nie musiała brać astragali, dzięki czemu prawdopodobieństwo, że jej młodsza siostra zostanie wylosowana w Głodowych Igrzyskach jest niewielkie. Niestety los jest przewrotny i to czego najbardziej się obawiała Katniss sprawdza się. Dziewczyna długo się nie zastanawia i zgłasza się za nią. To pokazuje jak blisko są ze sobą i jak bardzo ją kocha.

   Głodowe Igrzyska są po to, aby przypomnieć sobie czasy, gdy było jeszcze trzynaście dystryktów i wybuchło powstanie, które przyniosło czarne dni. Teraz dwudziestu czterech trybutów jest wysyłanych na arenę, gdzie czeka ich śmierć. To właśnie w tej "zabawie" widać, że Kapitol to miejsce bogów, gdzie pławią się w bogactwie i niczego im nie brakuje, a ich największą rozrywką jest patrzenie jak niewinne dzieci zabijają się, żeby przetrwać. Śmierć ich cieszy, są bezwzględni i butni. Ludzie dla nich nic nie znaczą. Są jak kupa pracującego mięsa, którą później można zarżnąć, jeśli będą mieć taki kaprys.

   Igrzyska Śmierci to niezwykła książka. Z jednej strony bardzo brutalna i przerażająca. Praktycznie rzecz biorąc dzieciaki zamieniają się w bezwzględnych zabójców, aby utrzymać się przy życiu. Zaś z drugiej strony przedstawia dziewczynę z bardzo silną osobowością, która z miłości do siostry poświęca się i dla niej walczy na arenie.

"Gra toczy się o moje życie, a oni nawet nie mają dość przyzwoitości, aby zwracać na mnie uwagę."

Trylogia Igrzyska Śmierci:
Kosogłos